Od kilku dni z ogromną przyjemnością zanurzam się w dźwięki, dostarczone przez SOTEI za pomocą debiutanckiej płyty. SOTEI to wspólne przedsięwzięcie Wojciecha Sobury (bębni u Skubasa i Nosowskiej) oraz Teielte, czyli Pawła Strzelczyka, który jest tu panem od elektroniki (przemocny bas i cierpliwie przygotowane sample).

SOTEI w rytmie rytmów

Jak jest? Bardzo dobrze! Ten album nie jest o niczym. Bohaterem jest tu rytm, wokół niego zostały zbudowane wszystkie dźwiękowe historie. Płyta (wydana przez U Know Me Records) to 11 kawałków, które zassały mnie natychmiast. Zaczyna się mocno od „Inside”, a potem jest coraz lepiej. Znakomicie wypada perkusyjny „Opus”, który – jestem pewien – stanie się znakiem rozpoznawczym SOTEI.

Jak Cembrzyńska

Są na płycie śpiewający goście. Świetnie wypada Hades w hip-hopowym numerze „Voodoo”. Najbardziej przekonuje mnie Ms. Obsession w utworze „Wyobraźnia”. Wykonała go po mistrzowsku. Jej głos chwilami przypomina mi sławną aktorkę i wokalistkę Igę Cembrzyńską, autorkę najbardziej niezwykłej czołówki filmowej w historii kina – luknijcie na film „Hydrozagadka”.
Na finał dostajemy instrumentalny kawałek „Obiata” (termin ten oznaczał u pogańskich Słowian ofiarę składaną bóstwom – nie ma jednak nic wspólnego z „obiadem”, za to wiele z „obietnicą”) i jest to finał godny całości. Biegnijcie więc do wirtualnych sklepów i odpalajcie SOTEI, bo naprawdę warto!

 

 

Czytaj: Rafał Gorzycki – „Syriusz”
Share This

Korzystając z serwisu zgadzasz się na korzystanie z plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close