Zasadniczo poniekąd czytam, że Jacaszek to neoklasyka. Ja tam się nie znam. Nie lubię w muzyce wszelkich „izmów”. Nie sprawia mi najmniejszej różnicy to, czy słucham post modern punko polo czy też ambient metal r’n’b. Za to lubię w muzyce emocje i to nieuchwytne coś, co sprawia, że czuję, iż mogę obcować z czymś niepowtarzalnym, jedynym w swoim rodzaju. Tego rodzaju doznania zapewnił mi najnowszy album Michała Jacaszka – „Kwiaty”.

Tym, którzy znają twórczość Michała Jacaszka, wiele wyjaśniać nie trzeba. Innych warto poinformować, że to twórca muzyki elektronicznej, który ma na koncie kilka udanych albumów, a także współpracę z wieloma uznanymi artystami, choćby Tomaszem Budzyńskim (arcyciekawy projekt Rimbaud). Jest też twórcą muzyki do spektakli teatralnych oraz filmów, np. do „Sali samobójców” Jana Komasy. Przerobił na elektronicznie „Treny” Jana Kochanowskiego. Jeździ i koncertuje po całym świecie, zyskując uznanie słuchaczy w mocno różnych zakątkach naszego globu. Czyli – postać.

Przeszkadzajki w akcji

Internetowa strona Michała Jacaszka informuje, że jego znakiem rozpoznawczym jest muzyka, łącząca

dźwięki preparowane elektronicznie z żywym instrumentarium.

A ja dodałbym, że muzykę gdańskiego twórcy cechuje pieczołowitość. To niesamowite, wsłuchiwać się, jak zbudowane są kompozycje na „Kwiatach”. Weźmy pierwszą z brzegu – „Love”. Delikatna linia melodyczna wokalizy rozbrzmiewa na tle czegoś w rodzaju dzwoneczków, do tego dorzuconych jest wiele innych „przeszkadzajek”. Mimo to nie ma uczucia przeładowania dźwiękami, są one poukładane w czysto matematyczny sposób („muzyka to matematyka” – mawiał świętej pamięci Stasiek Wielanek, warszawski bard, lider Kapeli Czerniakowskiej).

Dźwiękowy teatr

Kiedy po raz pierwszy włączyłem płytę „Kwiaty”, po pierwszych taktach przyszło mi na myśl, że siedzę w teatrze i że zaraz zacznie się przedstawienie. W istocie, cały album to właściwie teatr dźwięków. Michał Jacaszek zabiera słuchacza w podróż po kolejnych odsłonach fascynującego spektaklu i naprawdę nie zdziwiłbym się, gdyby któryś z teatralnych twórców zechciał wykorzystać jego kompozycje. Przy słuchaniu tej muzyki niemal czuć kurz, ześlizgujący się po powierzchni opadającej kurtyny.

Niezwykła jest atmosfera tego albumu. Na myśl przywodzi islandzkie klimaty w stylu Sigur Ros, unosi się nad tym wszystkim duch dawnego 4AD Ivo Watts-Russela. Co ważne, jedenaście kompozycji o anglojęzycznych tytułach ani na chwilę nie pozostawia słuchacza obojętnym. Matematyczność, o której pisałem wcześniej, zupełnie w tym nie przeszkadza – przeciwnie, każe czekać, co też wydarzy się za chwilę. A dzieje się tu naprawdę bardzo dużo.

Akcent patriotyczny

Na wielkie wyróżnienie i uwagę zasługuje wokal. Teksty, które są interpretacją wierszy XVII-wiecznego poety angielskiego Roberta Herricka, wyśpiewują trzy wokalistki – Hania Malarowska, Natalia Grzebała, Joanna Sobowiec-Jamioł. Wychodzi im to znakomicie i choć ich głosy pojawiają się w tle, to zdecydowanie są bardzo ważnym elementem każdej kompozycji.

Trudno jest wyróżnić specjalnie jakiś utwór na „Kwiatach”, bo wszystkie mają w sobie to słynne „coś”. Gdybym jednak musiał to zrobić, to zdecydowanie wskazałbym „To Violets” (bardzo ciekawa linia wokalu) oraz „White Island” – czy w nim aby naprawdę nie o Islandię chodzi?

Wiosna za oknem pełną gębą, zaraz zacznie się lato. Ale zapewniam, że warto czasem wyłączyć się mentalnie z majówek, długich weekendów i odseparować od smrodu grillowanego mięsa – i zanurzyć się w teatr, do którego zaprasza nas Michał Jacaszek.

Ach, no i akcent patriotyczny – zgodnie z ostatnimi trendami – być musi. Jestem, kurczę, dumny z tego, że polski artysta tworzy muzykę na wysokim, światowym poziomie.

A teraz idę odpalić grilla.

 

 

Rafał Gorzycki – „Syriusz”

 

(Fot. materiały prasowe)

 

Share This

Korzystając z serwisu zgadzasz się na korzystanie z plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close