O NAS

Wojciech Chełchowski

Urodziłem się w Ostrołęce w 1965 roku, we wrześniu. Znaczy w połowie września. Właściwie w drugiej połowie września. Dokładnie 22 września. Zasadniczo to ostatni dzień lata. To był podobno fajny rok. Urodził się w nim także Krist Novoselic i Trent Reznor a nawet Robert Downey Jr. Tylko że oni nie w Ostrołęce.

 

W takim miasteczku, które przez jakiś czas puszyło się tytułem miasta wojewódzkiego, można było albo nic nie robić, albo słuchać i grać muzykę. Grałem zatem od czasów licealnych, gdyż nie chciałem nic nie robić. Słuchałem jeszcze więcej. Chłonęło się wówczas jak gąbka każdy czarny krążek, jaki udało się komuś zdobyć. Nigdy nie zapomnę celebry przy otwieraniu płyt, które wędrowały zza oceanu. I ich niesamowitego zapachu. Był w nim powiew tego, czego myśmy w pełni dotknąć nie mogli - wolności.

Szybko przekonałem się jak niezmiernie istotna to dla mnie sprawa. Muzyka towarzyszy mi więc nieustannie i daje mi masę wzruszeń. Także w cholernie ciężkich momentach, których ostatnio mi los nie pożałował. Od spotkania z Andrzejem, z którym oczywiście również założyliśmy na jakiś czas zespół (zresztą chyba nie jeden), podskórnie czułem, że w końcu wylądujemy w takim miejscu jak ten blog. I Bogu dzięki za Internety.

Info:

Dziennikarz, współautor trzech książek, basista w towarzyskiej kapeli starszych panów The Tetrics. Przede wszystkim cieszący się każdym kolejnym dniem facet dzięki fajnej żonie, genialnej trójce dorosłych już dzieci i cudownemu rockowemu wnukowi (Stasiu, tu jestem).

Andrzej Czuba

Z muzyką po raz pierwszy zetknąłem się we wczesnym dzieciństwie, kiedy - raczkując - zupełnie przypadkiem nacisnąłem zabawkę w postaci piszczącej, gumowej, fioletowej żaby. Tak mi się ten odgłos spodobał, że naciskałem ją wielokrotnie. Wieść rodzinna niesie, że zupełnie nieświadomie ułożyłem linię melodyczną, powszechnie obowiązującą w wielu współczesnych przebojach.

 

To zamiłowanie do dźwięku zostało mi na całe życie. Muzyka towarzyszy mi od zawsze (czyli od połowy lat 70-tych ubiegłego wieku) i myślę, że na zawsze. Nie zamykam się na żaden gatunek (z wyjątkiem disco polo, sorka). Uwielbiam i klasykę, i Metallikę - choć ta, jak wiadomo, skończyła się, zanim się zaczęła. Cenię niebywale dokonania z przeszłości, ale moją pasją jest odkrywanie nowej muzyki - nowych brzmień i nowych wykonawców.

I o tym właśnie, między innymi, ma być ten blog. Hysteria.pl to miejsce, w którym każdy, kto kocha muzykę - jakiegokolwiek gatunku i w jakiejkolwiek postaci - z łatwością się odnajdzie. A my, razem z Wojtkiem Chełchowskim, postaramy się przybliżać Wam jej świat w możliwie najciekawszy i najbardziej interesujący sposób.

Info:

Dziennikarz, autor książek (wraz z Wojciechem Chełchowskim) "Militarni" oraz "Preppersi", wydanych przez Wydawnictwo Muza. Gitarzysta, pisze piosenki, grał m.in w zespołach rockowych Radio Chaos, SOON, COAN i Airside. Ma swój solowy projekt Earworm Electric, tworzy w nim muzykę elektroniczną - przy pomocy instrumentu o nazwie Maschine.

Korzystając z serwisu zgadzasz się na korzystanie z plików cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close